10 grudnia o godz. 18.00 w Bibliotece z Pasją odbędzie się spotkanie: „Niezwykły Kaukaz Południowy – daj się zaskoczyć”, którego bohaterką będzie Stasia Budzisz. Wydarzenie połączone będzie z promocją książki „Pokazucha. Na gruzińskich zasadach”.


Spojrzenie na Kaukaz Południowy
Choć w jego skład nie wchodzą tylko Gruzja, Armenia i Azerbejdżan. Na terenie Kaukazu Południowego są jeszcze trzy nieuznawane przez świat separatystyczne republiki: Abchazji, Osetii Południowej oraz Górskiego Karabachu. W każdej z nich zawrzało po upadku ZSRS. Opowiem o Abchazji, jednym z najpiękniejszych zakątków nad Morzem Czarnym, która najlepsze dni ma już za sobą. Przypomina zrujnowaną republikę, w której gdzieniegdzie prześwitują relikty wczorajszego piękna. Jej stolicą jest Suchumi, miasto owiane tysiącem tajemnic (prowadzono tu badania sejsmologiczne oraz eksperymenty, których celem było stworzenie armii małpoludów).

Pojedziemy do Górskiego Karabachu, czyli Czarnego Ogrodu, terenu spornego między Armenią a Azerbejdżanem. To jedno z najstarszych miejsc na ziemi, w którym osiedlił się człowiek. Kolebka ludzkości. Na Południowym Kaukazie wszystko jest stare, bardzo stare, wręcz przedpotopowe. Nic dziwnego, skoro punktem odniesienia dla całej ormiańskiej tożsamości jest góra Ararat, na której zboczach po opadnięciu wód osiadła Arka Noego. Historia miesza się tu z fikcją i snami o wielkiej potędze. Odwiedzimy Azerbejdżan, kraj pogranicza, uważany za bramę Azji i koniec Europy. Nazwa tego kraju pochodzi o perskiego słowa azer (ogień), a to wiąże się ze starymi zoroastriańskimi świątyniami, słynącymi z niegasnącego ognia. Azerbejdżan to pustynie, góry i Jezioro Kaspijskie. Qobustan uważa się za jedną z kolebek cywilizacji oraz unikalnych wulkanów błotnych.

Azerbejdżan to z jednej strony mamiące, bogate i ociekające petrodolarami miasto, a z drugiej – wehikuł czasu, kiedy przeniesiemy się w góry i zamieszkamy w domach z łupka opalanych wysuszonym nawozem. To państwo kontrastów. Cudownej herbaty i obrzydliwej kawy, gdzie Wschód przechodzi w Zachód, nędza miesza się z bogactwem, nowe styka się ze starym, islam z ateizmem, surowe nakazy z rozpasaniem. Na koniec dotrzemy do Gruzji – najbliższej, ale jednak nie do końca znanej. Na nią spojrzymy innymi oczyma.

Stasia Budzisz – reporterka zajmująca się Gruzją od dekady, bada problemy kraju zamykanego często w skojarzeniach z gościnnością, smaczną kuchnią i malowniczymi krajobrazami. Jej bohaterami są wykluczeni, osoby z niepełnosprawnościami, członkowie mniejszości LGBT, kobiety i mężczyźni – zwykli Gruzini, którzy czekają na prawdziwe zmiany. Razem z nimi autorka wchodzi za drzwi gruzińskich domów. Burzy fasadę.

Zobacz wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/461441951153068/


1000 Znaków do wykorzystania