„Ci, którzy po zwycięstwie spoczęli na laurach, są już martwi” – zwykł mawiać francuski mistrz pióra Antoine de Saint-Exupery. Słów autora „Małego Księcia” nie zamierzają wcielać w życie młodzieżowi reprezentanci Les Blues. Podopieczni Bernarda Diomède w trzech towarzyskich meczach rozegranych w tym roku nie zaznali goryczy porażki, mimo że na ich rozkładzie znaleźli się finaliści Mistrzostw Świata FIFA U20 Polska 2019.

Malownicze San Pedro del Pinatar jest jedną z perełek hiszpańskiego wybrzeża Costa Calida, leżącą pomiędzy Morzem Śródziemnym a Morzem Mniejszym – największą słoną laguną w Europie. Niecodzienne położenie, moc okolicznych winiarni oraz restauracji serwujących tradycyjne tapas sprawiają, że w okresie letnim pokoje hotelowe zapełniają się niczym Teatr Marzeń podczas derbów Manchesteru – do ostatniego miejsca. Jak się jednak okazuje, jest to nie tylko doskonałe miejsce dla spragnionych słońca oraz iberyjskiej przygody turystów, ale również piłkarskich reprezentacji.

Pod koniec marca dziewięć zespołów biorących udział w tegorocznych Mistrzostwach Świata FIFA U20 odwiedziło Region Murcja, aby  niecały kilometr od piaszczystej Playa Mojon rozegrać serię meczów sparingowych. Wśród nich znalazły się: Ukraina, Argentyna, Arabia Saudyjska, Korea Południowa, Meksyk, USA, Japonia, Urugwaj oraz, rzecz jasna, Francja. Bohaterowie tygodnia na Pinatar Arena rozegrali trzy spotkania w odstępie pięciu dni. Lepszego sprawdzianu przed turniejem w Polsce selekcjoner Bernard Diomède nie mógł sobie wymarzyć.

Mecze Francuzów w Gdyni podczas MŚ FIFA U20:

  • 25 maja, 18:00: Francja 🇫🇷 – 🇸🇦 Arabia Saudyjska
  • 31 maja, 18:00: Mali 🇲🇱 – 🇫🇷 Francja

Pierwszego meczu Trójkolorowi nie mogli potraktować rozgrzewkowo. Rywalem była Argentyna,  słynąca z talentów tak wielkich jak jej kryzysy gospodarcze. Zgodnie z przewidywaniami, motorem napędowym Francuzów był Moussa Diaby, którego w pierwszej połowie z dwóch asyst okradł… jego kolega z drużyny Moussa Sylla. Na domiar złego, po przerwie rzut karny zmarnował Michaël Cuisance.

Napastnika AS Monaco oraz pomocnika Borussii Mönchengladbach wyręczył szef defensywy, a zarazem kapitan, Dan-Axel Zagadou. Obrońca po dośrodkowaniu z rzutu wolnego (wywalczonego, oczywiście, przez Diaby’ego) pokonał bramkarza Albicelestes, strzelając pierwszego i zarazem ostatniego gola tego meczu.

Po tym spotkaniu w pamięci kibiców powinno utkwić jeszcze jedno nazwisko. Illan Meslier wielokrotnie zatrzymywał Argentyńczyków w sytuacjach, wydawać by się mogło, beznadziejnych. Zobaczcie, co wyczyniał bramkarz drugoligowego FC Lorient:

Po zwycięstwie nad Argentyną Francuzi nie mieli zbyt wiele czasu na regenerację, dlatego dwa dni później w starciu z reprezentacją Stanów Zjednoczonych na boisku pojawiła się zupełnie nowa jedenastka. Za największego wygranego boju z Jankesami należy uznać Nabila Alioui’ego. Wielka nadzieja francuskiego futbolu, przez ostatnie miesiące częściej niż piłkarskie szatnie zwiedzała gabinety lekarzy oraz fizjoterapeutów. Napastnik kojarzony w letnim okienku transferowym z m. in. Arsenalem Londyn, od sierpnia zeszłego roku zmagał się z kontuzją biodra, która uniemożliwiała mu grę aż do pierwszych dni marca. Alioui udowodnił, że po urazie nie ma już śladu, strzelając dwa gole jeszcze przed przerwą.

Gdy wydawało się, że potomkowie Jerzego Waszyngtona nie mają czego szukać w boju z rozpędzoną maszyną „made in France”, krótko po zmianie stron kibice przypomnieli sobie, dlaczego powiedzenie: „rozgrywki młodzieżowe rządzą się swoimi prawami” tak często pada z ust sprawozdawców sportowych. Amerykanie odpowiedzieli tuż po wznowieniu, by wyrównać stan rywalizacji w doliczonym czasie gry. Remis 2:2 można uznać za sporą niespodziankę oraz sygnał ostrzegawczy dla selekcjonera Diomède.

Na zakończenie hiszpańskiej eskapady, Francuzi sprawdzili formę Koreańczyków z południa. To spotkanie najkrócej podsumować można w dwóch słowach: Moussa Diaby. Z kronikarskiego obowiązku dodajemy, że Les Blues wygrali 3:1. Hat-trick skrzydłowego PSG możecie zobaczyć tutaj:

Na kolejny odcinek FRANCUSKIEGO TYGODNIA zapraszamy jutro!

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Tydzień francuski #1
Tydzień francuski #2


Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.